Ponad 200 milionów zarejestrowanych użytkowników, ogromne koszty utrzymania i poważne problemy prawne. Character.AI szuka kupca, a w całej historii pojawia się również Disney. Czy popularną platformę AI uda się uratować?
Taka ciekawostka ze świata technologicznego i AI. Character.AI – platforma być może nie tak rozpoznawalna w Polsce, ale dobiła do ponad 200 mln zarejestrowanych użytkowników. Czym jest Character.AI? To platforma, na której możesz sobie wybrać kumpla/kumpelkę AI i z nim/nią konwersować. Może to być dowolna postać, zupełnie zmyślona, ale też np. historyczna. Firma zachęca do rejestracji możliwością dostępu do ponad 10 mln postaci. Testując apkę, rozmawiałem np. z Einsteinem (a dokładnie Einstenem).
Czy 200 mln użytkowników to za mało?
Wydawać by się mogło, że 200 mln użytkowników to niebywały sukces. Okazuje się jednak, że popularność nie zawsze idzie w parze z sukcesem. Szczególnie przy tego typu działalności, gdzie koszty utrzymania są ogromne. I tak właśnie zaczęły się problemy w tym przypadku.
Utrzymanie takich chatbotów to spory wydatek. Reuters podaje, że firma ograniczyła miesięczne wydatki na moc obliczeniową z 13,8 mln dolarów w 2024 roku do 10 mln w 2025 roku. Problem w tym, że jej miesięczne przychody z abonamentów i reklam nigdy nie przekroczyły 5,3 mln dolarów (źródło: Routers). Dodatkowo w 2024 roku część zespołu, w tym również i założyciele, odeszła do Google, a firma zaczęła się mierzyć z pozwami dotyczącymi bezpieczeństwa i szkodliwego wpływu na młodych ludzi. Zdarzyły się niestety bardzo poważne i przykre sytuacje związane z życiem młodych ludzi, którzy nawiązali silne relacje z postaciami, z którymi prowadzili rozmowy. Zaczęły się pozwy i postępowania.
12 października character AI ogłasza upadłość. Co dalej?
Firma właśnie (12 października) poinformowała o upadłości (w ramach Chapter 11 – taka procedura w USA). Szuka kupca, a jeśli się to nie uda, serwis może zakończyć działalność. Co ciekawe, do sprawy włączył się Disney, który zaoferował 20 mln dolarów za bezterminową licencję na wybrane prawa własności intelektualnej, a także zatrudnił część zespołu Character.AI.
Historia jest o bardzo interesująca, choćby dlatego, że AI przeżywa obecnie ogromny boom. Wydawałoby się, że firma o tak wielkiej bazie użytkowników w świecie obecnie zdominowanym przez AI powinna być mierzona samymi sukcesami. Najwyraźniej jednak nawet w świecie AI i technologicznych startupów sprawdza się powiedzenie: „Nie wszystko złoto, co się świeci”.
W tym momencie platforma nadal jest aktywna, ale co będzie dalej, pokażą najbliższe miesiące.
