Kanały telewizyjne mogą być kolejnym sposobem Netflixa na rozszerzenie swojej oferty. Według medialnych doniesień serwis rozważa uruchomienie tematycznych kanałów działających przez całą dobę. Czy oznacza to, że streaming VOD zatacza koło i zaczyna przypominać tradycyjną telewizję?
Kanały telewizyjne w Netflixie – co rozważa platforma?
Netflix przez lata był jednym z symboli rewolucji w sposobie oglądania filmów i seriali. Zamiast czekać na emisję konkretnego programu, widzowie mogli samodzielnie wybierać, co i kiedy chcą obejrzeć.
Teraz platforma może wykonać krok w przeciwnym kierunku.
Jak informuje wiele źródeł, opierając się o informację przekazaną przez „The Wall Street Journal”, Netflix rozważa uruchomienie kanałów działających przez całą dobę. Mogłyby one prezentować wybrane produkcje z biblioteki serwisu według ustalonego harmonogramu. Użytkownik nie musiałby więc wybierać konkretnego filmu lub serialu. Wystarczyłoby uruchomić kanał i oglądać to, co aktualnie jest emitowane.
Tematyczne kanały telewizyjne w Netflixie mogłyby prezentować wybrane produkcje według ustalonej wcześniej ramówki. Brzmi znajomo? Właśnie w ten sposób od lat działa tradycyjna telewizja oraz wiele platform oferujących kanały internetowe.
Netflix nie potwierdził jednak oficjalnie, że własne kanały tematyczne rzeczywiście powstaną. Na razie mamy więc do czynienia z medialnymi doniesieniami, a nie zapowiedzią konkretnej funkcji. Sam kierunek jest jednak ciekawy (i nie twierdzę, że słuszny ale zdecydowanie wart obserwowania). Przez lata uciekaliśmy od tradycyjnej telewizji do VOD, a teraz coraz więcej serwisów ponownie wprowadza do swoich aplikacji kanały linearne.
Skoro tak, dlaczego kanały telewizyjne Netflix miałyby zainteresować użytkowników?
Od VOD do FAST TV
Skrót VOD pochodzi od angielskiego określenia Video on Demand, czyli „wideo na żądanie”. W tym modelu użytkownik sam wybiera, co i kiedy chce obejrzeć, bez konieczności dostosowywania się do telewizyjnej ramówki. Tak działają między innymi Netflix, HBO Max czy SkyShowtime.
Kanały linearne odwracają tę zasadę: zamiast wybierać konkretny film lub serial, uruchamiamy przygotowany wcześniej program i oglądamy to, co jest aktualnie emitowane. W internecie takie rozwiązanie często występuje w modelu FAST TV.
Skrót FAST TV oznacza Free Ad-Supported Streaming Television, czyli bezpłatną telewizję internetową finansowaną reklamami. Użytkownik otrzymuje dostęp do kanałów z ustaloną ramówką, ale nie musi płacić abonamentu ani korzystać z anteny czy dekodera. Wystarczy aplikacja na telewizorze, SMART przystawce, smartfonie lub komputerze.
Potencjalne kanały Netflixa mogłyby działać w podobny sposób, choć nie musiałyby być bezpłatne ani w pełni zgodne z modelem FAST TV. Najważniejszy byłby tutaj sam powrót do linearnego oglądania treści w ramach aplikacji kojarzonej dotychczas przede wszystkim z VOD.
Na evir.pl opisywałem już kilka usług działających w tym modelu. Warto tutaj wspomnieć między innymi o:
- bezpłatnych kanałach telewizyjnych w aplikacji Plex,
- darmowej telewizji internetowej w MEGOGO,
- kanałach FAST TV dostępnych w Playerze,
- bezpłatnych kanałach w Sweet.TV,
- ponad stu darmowych kanałach w Whale TV+.
- bezpłatnych kanałach w aplikacji Rakuten
Najważniejsza różnica pomiędzy wymienionymi powyżej aplikacjami a Netflixem, polega na sposobie finansowania. Kanały FAST TV są dostępne bezpłatnie i utrzymują się z reklam. Netflix pozostaje natomiast usługą opartą przede wszystkim na płatnych subskrypcjach, nawet jeżeli oferuje również tańszy pakiet zawierający reklamy.
Możemy więc mówić raczej o wykorzystaniu pomysłu znanego z FAST TV niż o pełnym przejściu Netflixa na ten model.
Serwis posiada ogromną bibliotekę filmów, seriali, programów dokumentalnych oraz produkcji dla dzieci. Z technicznego punktu widzenia może zatem tworzyć wiele wąsko wyspecjalizowanych kanałów.
Mogłyby to być na przykład kanały z komediami, kryminałami, filmami dokumentalnymi albo innymi wybranymi produkcjami z katalogu platformy.
Pierwszy krok Netflix już zrobił we Francji
Choć własne kanały tematyczne Netflixa pozostają na razie jedynie niepotwierdzonym pomysłem, platforma postawiła już pierwszy krok w stronę telewizji.
19 czerwca 2026 roku francuscy użytkownicy Netflixa otrzymali dostęp do kanałów grupy TF1 oraz materiałów na żądanie z serwisu TF1+. Integracja obejmuje między innymi kanały TF1, TMC, TFX, TF1 Séries Films i LCI. Użytkownicy mogą je oglądać bez opuszczania aplikacji. Netflix nie stworzył tych kanałów samodzielnie, ale udostępnił w swojej aplikacji ofertę zewnętrznego, tradycyjnego nadawcy.
W praktyce oznacza to jednak, że francuska wersja Netflixa przestała być wyłącznie katalogiem filmów i seriali na żądanie. Stała się również miejscem, w którym można uruchomić również klasyczny kanał telewizyjny. Zamiast przełączać się pomiędzy aplikacjami użytkownik otrzymuje filmy, seriale, programy na żywo i tradycyjne kanały w jednym miejscu.
Dlaczego streaming wraca do kanałów linearnych?
Na pierwszy rzut oka powrót do tradycyjnych kanałów może wydawać się krokiem wstecz. Przecież dlatego wybieraliśmy VOD, aby uwolnić się od telewizji. Problem polega na tym, że nieograniczony wybór również bywa męczący.
Prawdopodobnie każdy użytkownik platform streamingowych przynajmniej raz spędził kilkanaście minut na przeglądaniu katalogu, aby ostatecznie nie uruchomić niczego. Im więcej dostępnych platform i produkcji, tym trudniejsze może być podjęcie decyzji.
Z tego powodu popularność zdobywają zarówno kanały FAST TV, jak i aplikacje pomagające znaleźć film lub serial dostępny na posiadanych platformach streamingowych. Przykładem takiej aplikacji jest JustWatch, o której również wspominałem na evir.pl.
Kanały linearne rozwiązują ten problem w bardzo prosty sposób. Nie wymagają wyboru konkretnej produkcji. Włączamy kanał z interesującej nas kategorii i oglądamy.
Taki model dobrze sprawdza się również także wtedy, gdy chcemy np. Mieć coś włączonego w tle/
Dla Netflixa kanały mogą być również sposobem na zatrzymanie użytkowników w aplikacji na dłużej. Zamiast zamknąć serwis po bezowocnym przeglądaniu katalogu, widz może przełączyć się na gotowy kanał i rozpocząć oglądanie.
Czy kanały telewizyjne Netflix pojawią się w Polsce?
Na razie nie ma informacji wskazujących, że kanały telewizyjne Netflix zostaną uruchomione w Polsce.
Nie wiadomo również, czy platforma zdecyduje się na stworzenie własnych kanałów tematycznych, czy skupi się na współpracy z lokalnymi nadawcami. Francuska integracja z TF1 pokazuje jednak, że Netflix jest otwarty na łączenie swojej oferty z tradycyjną telewizją.
Można przypuszczać, że firma będzie obserwowała zainteresowanie francuskich użytkowników. Jeżeli rozwiązanie okaże się sukcesem, podobne partnerstwa mogą pojawić się również na innych rynkach. Jest to jednak prognoza, a nie oficjalna zapowiedź.
Polski rynek byłby pod tym względem interesujący. Użytkownicy mają już dostęp do kanałów linearnych w aplikacjach takich jak Player, MEGOGO, Rakuten TV, Plex, Sweet.TV czy Whale TV+. Model łączący VOD, tradycyjne kanały oraz treści finansowane reklamami przestaje być więc czymś nietypowym.
Czy tradycyjna telewizja naprawdę znika?
Jeszcze kilka lat temu mogło się wydawać, że klasyczna telewizja powoli odchodzi do historii. Dzisiaj wygląda na to, że nie tyle znika, ile po prostu zmienia opakowanie.
Ramówka nadal istnieje, ale zamiast przez antenę lub dekoder dociera do nas przez aplikację. Filmy i programy ponownie są przerywane są reklamami, ale za to możemy oglądać je na telewizorze, smartfonie, komputerze lub niewielkiej przystawce z Google TV czy Fire TV.
Coraz częściej trudno już podzielić aplikacje na te oferujące wyłącznie VOD i te służące do oglądania telewizji. W jednym serwisie możemy dziś znaleźć zarówno filmy i seriale na żądanie, jak i transmisje na żywo, tradycyjne kanały telewizyjne czy bezpłatne treści z reklamami.
- filmy i seriale na żądanie,
- transmisje sportowe i wydarzenia na żywo,
- tradycyjne kanały telewizyjne,
- tematyczne kanały internetowe,
- darmowe treści finansowane reklamami,
- płatne pakiety bez reklam.
Netflix zdecydowanie nie chce wracać do starej telewizji. Być może próbuje stworzyć jej nową wersję, w której kanały linearne są tylko jedną z wielu dostępnych opcji.
Podsumowanie
Kanały telewizyjne Netflix mogłyby być ciekawym uzupełnieniem klasycznej oferty VOD, szczególnie dla osób, które nie zawsze chcą samodzielnie wybierać konkretny film lub serial. Własne kanały tematyczne pozostają na razie niepotwierdzonym pomysłem, ale integracja kanałów TF1 we Francji pokazuje, że Netflix naprawdę otwiera się na tradycyjną telewizję.
Pamiętam niemal gorączkowe oczekiwanie na to, aż Netflix w końcu pojawi się w Polsce. Czy dziś ktokolwiek równie mocno wyczekuje nowych kanałów telewizyjnych?
Wydawało mi się, że wybieramy VOD właśnie ze względu na swobodę decydowania o tym, co i kiedy chcemy oglądać. Ale może się myliłem?
